Zróżnicowana pogoda w Europie

europaMożna powiedzieć, że klimat umiarkowany, który rozciąga się po całej Europie również ma swoje odmiany. Dzisiaj mówi się, że Europa jest bardzo zróżnicowanym regionem pod względem pogody. Na zachodzie jest cieplej, na wschodzie zimniej. A także można zanotować spore różnice temperatur miedzy północą a południem kontynentu. W południowej i zachodniej części kontynentu można spodziewać się ciepłego i długiego lata, za to krótkiej zimy z niewielkimi opadami. Na wschodzie i północy jest odmienna pogoda. Można oczekiwać długich i śnieżnych zim, oraz krótszego i chłodniejszego lata, w którym pojawia się tylko kilkudniowa fala upałów. Dlatego wybierając się na wakacje wiele osób udaje się właśnie do Hiszpanii, Grecji czy na zachodnie wybrzeże Francji, gdzie gwarantowana jest ładna pogoda.

Jednakże na klimat umiarkowany panujący w Europie mają wpływ przede wszystkim Niż Islandzki – który reguluje pogodę zimą, oraz Wyż Azorski – jaki ma większy wpływ na okres letni. Oba te ośrodki baryczne powodują, że nad środkową i zachodnią Europę napływa wilgotne powietrze znad Adriatyku. Przez co zimy są łagodne, a latem nie przeważają upały. Natomiast na wschodzie kontynentu europejskiego widoczny jest wpływ Niżu Południowoazjatyckiego na pogodę latem, oraz Wyżu Wschodnioazjatyckiego na pogodę w okresie zimowym. Ten niż i wyż kierują kontynentalne i suche powietrze nad kontynent. Prócz tego na Europę Północną ma duży wpływ Wyż Grenlandzki, przez który napływa arktyczne, mroźne powietrze w okresie zimy. Jednakże letnie gorące powietrze nad południe Europy płynie znad Zwrotnika Raka. Przez to, że ośrodki baryczne zmieniają się oraz przemieszczają można zaobserwować różny poziom ich wpływu na pogodę oraz klimat.

Jednakże mimo wszystko klimat umiarkowany jest w miarę do przewidzenia. Opady atmosferyczne zwykle koncentrują się w zachodniej Europie, ponieważ wpływ na to wywiera Ocean Atlantycki. Zaś Opady atmosferyczne o wysokości powyżej 2000 mm rejestrowane są na terenach alpejskich. Dla porównania w polskich górach wynoszą one co najwyżej 1000 mm. Zaś najmniej opadów atmosferycznych pojawia się na terenach wysp Oceanu Arktycznego oraz na stepach Niziny Nadkaspijskiej, gdzie jest to zaledwie 200 mm rocznie. Wiele osób może zwrócić uwagę, że także teren Wielkiej Brytanii oraz Irlandii kojarzone są z wysokimi opadami, bowiem tam w okresie kilku dni potrafi spać tyle deszczu, jak dużo normalnie spada w czasie miesiąca. Prócz tego ogólnie Anglia kojarzona jest z deszczową pogodą na co wpływ ma zlokalizowanie na wyspach.

Nowości w pogodzie

ciekawostkaMożna powiedzieć, że każdego roku pogoda czymś zadziwia. Nie tylko zima zaskakuje drogowców i kierowców, ale również inne pory roku nie są standardowe w dzisiejszych czasach. Na przykład 26 lutego 2013 padł nowy rekord chłodu. Na Syberii w jednej z wiosek Jakucji – Ojmiakon zanotowano aż – 71,2 stopnia Celsjusza. Do tej pory rekordowa temperatura była odnotowana  w 1933 roku i wynosiła – 68 stopni Celsjusza. Mieszkając w Polsce jesteśmy przerażeni, gdy widzimy słupki rtęci o wysokości – 20 stopni Celsjusza, a co dopiero 70? Jednakże sama wioska Ojmiakon określana jest biegunem zimna, bowiem odnotowano tutaj również najniższą temperaturę na powierzchni półkuli północnej. Także na tym terenie odnotowano najwyższą amplitudę temperatur wynoszącą 104 stopnie Celsjusza, ponieważ w zimie temperatura spadła do -71 stopni, a latem wzrosła do 33 stopni Celsjusza na plusie. Jak do tej pory najniższą temperaturę pokazały tylko termometry na niezamieszkałej części Antarktydy – było to -72,2 stopnie Celsjusza w styczniu 2004 roku.

Jednakże niska temperatura to nie jedyna ciekawostka o jakiej mamy doniesienia z tego roku. Także w Japonii zanotowano mała zmianę, bowiem kwiat wiśni Sakura zakwitł aż o 10 dni wcześniej niż zazwyczaj. Jest to o tyle istotne, bowiem z momentem kwitnienia tej rośliny powiązane jest zwyczaj Hanami, czyli podziwianie wyglądu tych kwiatów. Co roku kwiaty wiśni gromadzą bardzo wielu widzów, gdy tylko zakwitną, bowiem zachwycają swoją urodą. Jaki był powód tak wczesnego zakwitu Sakury? Być może ma to związek z globalnym ociepleniem lub po prostu taki był kaprys tej rośliny. Zjawiska pogodowe co roku powodują zmiany w okresie wegetacyjnym roślin. Jedne kwitną za szybko, by potem po pierwszych przymrozkach paść i już nie owocować, a inne dopiero po pewnym czasie wydają kwiaty i owoce.

Jednakże wedle najnowszych doniesień naukowców powoli powinniśmy zapomnieć o wiośnie. Obecnie w Polsce można było zobaczyć przeskok z zimy od razu w wiosnę, z pominięciem występującego w tym klimacie przedwiośnia. Być może całkiem niedługo od razu po zimie nastanie lato, po nim jesień i znowu zima. Badacze klimatu zauważyli, że wiosna i tak trwa coraz krócej co może doprowadzić do zupełnego jej zaniku w przyszłości. Skąd to wiadomo? Po pierwsze szczyt zimy panującej w Arktyce dość szybko się przesunął, a nad Polskę nadciągają również masy powietrza z Arktyki przez co i u nas zmieni się klimat. W latach 70-tych szczyt arktycznej zimy notowany był w grudniu i styczniu, w latach 90-tych w lutym, a obecnie w marcu. Wskazuje to na zanim wiosny, która znacznie się skróciła w ciągu ostatnich dziesięcioleci. Już w tym roku pierwsze upały mają nastąpić w maju. Co może potwierdzać te doniesienia.

Charakterystyka klimatu Polski

powietrzeObecnie można zauważyć, że zima przeszła od razu w wiosnę z pominięciem, przedwiośnia. Jednakże według naukowców i wiosna niedługo będzie o wiele bardziej skrócona niż teraz, a z czasem może nawet zaniknąć. Co prawda trudno jest to sobie wyobrazić, aby na drugi dzień po stopnieniu śniegu była już temperatura sięgająca 15 stopni Celsjusza, ale naukowcy obawiają się, że tak właśnie może się stać. Jednakże póki co klimat w Polsce można zaliczyć do klimatu umiarkowanego z cechami przejściowymi dla klimatu morskiego, kontynentalnego i lądowego. Powietrze jakie ma największy wpływ na pogodę w Polsce to przede wszystkim: powietrze polarnomorskie napływające ze strony północnego Atlantyku, a także powietrze polarno kontynentalne, które dociera do nas z Europy Wschodniej oraz Azji. Wpływ ma również Wyż Azorski –czyli masy powietrza zwrotnikowo morskie. Dociera do naszego kraju również masa powietrza z Afryki Północnej oraz Azji Mniejszej, które nazywane jest także powietrzem zwrotnikowo kontynentalnym. Jednakże duży wpływ ma również masa powietrza przychodzącą znad Morza Arktycznego.

Jaki to powietrze ma wpływ na pogodę kształtującą się na terenie Polski? Masy powietrza polarnomorskiego oraz polarno kontynentalnego kształtują pogodę przez cały rok. Jednakże powietrze polarnomorskie odpowiada za to, że zachmurzenie oraz wilgotność powietrza latem są wysokie, zaś zimą występuje ocieplenie oraz mogą pojawiać się mgły. Natomiast masy powietrza polarno kontynentalnego zapewniają nam słoneczne oraz upalne lato, ale również zimą mroźne powietrze mimo świecącego słońca. Zaś za polską złotą jesień odpowiada powietrze zwrotnikowo kontynentalne. Z kolei masy powietrza zwrotnikowo morskiego odpowiedzialne są za duże opady atmosferyczne latem, oraz odwilże podczas zimy. Powietrze arktyczne przynosi za sobą morzy zimą, opady śniegu oraz wiosenne przymrozki.

Jednakże nawet na terenie Polski widać, że klimat jest zróżnicowany, ponieważ część wschodnia jest bardziej pod wpływem mas powietrza kontynentalnego, za to część zachodnia podlega pod wpływ powietrza morskiego. Średnia temperatura w Polsce waha się w przedziale 6,5 do 8 stopni Celsjusza, ale najniższe temperatury notuje się w górach, gdzie nawet w lipcu można zobaczyć trochę śniegu w szczelinach czy też zacienionych dolinach położonych wysoko w górach. Średnie opady atmosferyczne rocznie wynoszą 600 mm, jednakże najniższe notuje się na nizinie środkowopolskiej oraz wschodniej części Wielkopolski, Kujawach i Mazowszu, zaś najwyższe dochodzące nawet do 1000 mm notowane są w górach i na wyżynach.

Nadciągające ocieplenie

ocieplenieBardzo wiele osób tęsknie wygląda za okno i czeka na moment, kiedy ostatnie połacie widocznego nadal śniegu znikną i wyjdzie słońce. Póki co małe ocieplenie się pojawiło, ale w parze z deszczem, który doprowadził do lokalnych podtopień. Aczkolwiek wyższa temperatura ma się pojawić jeszcze w kwietniu. Dopiero w drugim tygodniu kwietnia nastąpiło ocieplenie temperatury, która nawet wynosiła już 15 stopni Celsjusza w cieniu. A nocami można było zanotować aż 11 stopni Celsjusza co niewątpliwie ucieszyło wiele osób, które czekają chociażby na moment, kiedy w końcu będzie można zasiać warzywa w ogrodzie, bowiem pierwsze nasiona powinno się wysiewać już w marcu, a w tym miesiącu w Polsce jeszcze leżało dość dużo śniegu. Obecnie nad Polską króluje halny z północy na południu przez co powietrze zostało pozbawione pewnego stopnia wilgotności oraz ogrzało się.

Dzięki temu było można zanotować wyższe temperatury w wielu regionach Polski. Póki co najchłodniejszym rejonem Polski jest północ, gdzie było tylko kilka stopni ciepła, ale także w wielu regionach górskich jeszcze można spotkać ujemne temperatury. Mimo nadciągających dreszczów pogoda na kwiecień jest bardzo optymistyczna, bowiem ma być ciepło, a już w maju mają być prawdziwe upały. Czy to dobrze? A może to efekt globalnego ocieplenia? W historii Polski można już było zanotować nawet 40,2 stopnia Celsjusza na plusie, latem regularnie pojawiają się fale upałów, gdzie słupek rtęci przekracza 30 stopni Celsjusza w cieniu. A w tym miesiącu już w połowie będzie można pozbyć się kurtek i cieszyć z 20 stopni ciepła.

Naukowcy od lat monitorują globalne ocieplenie, które może mieć wiele różnych skutków dla świata i poszczególnych krain. Według badań Uniwersytetu Łódzkiego na wydziale Nauk geograficznych w przeciągu ostatnich 60 lat temperatura wzrosła aż o 1 stopień. Czy to dużo czy mało? Dla wielu osób nic to nie mówi, ale przez ten wzrost temperatury będziemy musieli walczyć z falami upałów, jakie będą pojawiać się znacznie częściej, ale też będą jeszcze bardziej intensywne. Ponadto wyższa temperatura globalnie  będzie miała także wpływ na spadek intensywności oraz częstość występowania mrozów zimą, także suma opadów atmosferycznych może wzrosnąć. Niestety proces wyparowywania wody z ziemi znowu do tworzących się z pary chmur może przyczynić się do niedoborów wody w rolnictwie. Na razie nie przewiduje się jeszcze zjawisk ekstremalnych takich jak susze, ale kto wie o ile jeszcze podniesie się temperatura.

Nieprzewidywalna pogoda

pogodaNiestety pogoda w tym roku jest bardzo kapryśna i nieprzewidywalna. Można zaobserwować, że zmienne temperatury doprowadziły do tego, że wiele osób nie wie jak ma się ubrać co skutkuje kolejkami u lekarzy pierwszego kontaktu, bowiem zapanował sezon na przeziębienia. Jednak odwilż, która w końcu nastała przyniosła ze sobą niepokojące zjawiska pogodowe. Bardzo dużo osób mieszka na terenach, gdzie rzeki wystąpiły z brzegów czy też roztapiający się śnieg spowodował lokalne podtopienia. Obecnie w wielu miejscach można zobaczyć wezbrane rzeki. Zwłaszcza zjawisko to widoczne jest na południu i wschodzie Polski, gdzie i tak w każdym roku jak tylko przyjdą gwałtowne ulewy zaczynają się podtopienia. Obecna zima dość długo panowała w Polsce, dlatego też mimo zwykle umiarkowanego klimatu w tym roku aura szaleje i możemy się spodziewać wszystkich zjawisk pogodowych. Aczkolwiek synoptycy przewidują, że kwiecień ma być ciepłym miesiącem, a w maju już nadejdzie pierwsza fala upałów. Chociaż jak co roku lipiec i sierpień będą miesiącami, w których wystąpią duże opady atmosferyczne i obecne odwilże to dopiero początek podtopień i powodzi, jakie mogą w Polsce nastąpić w tym roku.

Zmienne temperatury doprowadzają do tego, że w nocy jest zimno – nawet występują przymrozki, a w dzień temperatura sięga już 17 stopni Celsjusza. Jednak obecnie roztopione śniegi z wyższych partii gór oraz woda stojąca na polach i w rowach melioracyjnych po dużych opadach deszczu doprowadziły do tego, że występują już podtopienia. W pierwszej połowie kwietnia zanotowano po raz pierwszy temperaturę dodatnią na wierzchołkach Bieszczad, Beskidów i Sudetów co spowodowało pierwsze topnienie śniegu z tych partii. Jednakże i w Tatrach temperatura waha się w grani achach -1 stopnia Celsjusza co oznacza, że lada dzień i tam zaczną topnieć zalegające masy śniegu.

Takie roztopy występują Cooku, jednak obecnie pogoda naprawdę zrobiła psikus wszystkim synoptyką i śnieg padający oraz zalegający nawet do wysokości ponad metra w górach stał się groźny podczas roztopów. W zeszłym roku pierwsza odwilż przyszła o wiele szybciej i także nie było aż takiej ilości śniegu, który przyczyniłby się do tworzenia oczek wodnych na polach czy w zagłębieniach terenu. Wysoki stan wód notuje się przede wszystkim na Śląsku, gdzie już odnotowano przekroczone stany alarmowe rzek. Podtopieniami są też zagrożone regiony Dolnego Śląska oraz Wielkopolski, gdzie występują tereny wyżynne i nizinne.